szukaj
© 2009 netkoncept.com
Zlate Hory

 ZLATÉ HORY położone są w Czechach, w Górach Opawskich. Do roku 1948 miasto funkcjonowało pod nazwą Cukmantl, z niem. Zuckmantel. Właściwie nie jest znane pochodzenie tej nazwy. Jedno z podań mówi, że nazwa pochodzi od niemieckiego „zucke den Mantel”, czyli „wyrwi płaszcz”, ponieważ miejscowość leżała na granicy głębokich lasów i trzeba było bardzo uważać na rzeczy osobiste. Miasteczko usytuowane jest u podnóża Biskupiej Kopy oraz Poprzecznej Góry i stąd rozpoczynają się wszelkie wędrówki po Górach Zlatohorskich.

Początki osiedlenia w Zlatych Horach datuje się przed 1200 r. Prawdopodobnie jeszcze w okresie starożytnego Rzymu rozpoczęto tu płukanie złota. Pierwsza wzmianka pisemna dotycząca Zlatych Hor (Zuckmantlu) pochodzi z okresu 1222 – 1224. W tym czasie został zbudowany Gród Edelstein, który służył do ochrony kopalni złota.

Zanim miejscowość otrzymała prawa miejskie w 1306 roku była górniczą osadą. Pobliskie złoża rud złota, żelaza i kolorowych metali eksploatowano od XIII w. Było to głównym źródłem utrzymania miejscowej ludności. Również tutaj produkowano monety na potrzeby biskupów wrocławskich. W 1590 r. znaleziono bryłę złota ważącą 1, 385 kg, a rok później bryłę ważącą 1, 780 kg. Rok 1651 nie przysporzył miastu dobrej sławy. W tym roku procesy czarownic osiągnęły swoje apogeum. Inkwizytor Henryk Franciszek Boblik ze Złotych Gór skazał na stos 85 osób oskarżonych o praktykowanie magii.

W historii miasta przeplatały się okresy dobrobytu i upadku górnictwa. Górnictwo zastąpił przemysł tekstylny oraz rozwój miasta jako uzdrowiska i centrum turystycznego przełomu XIX i XX wieku. Kwitł przemysł tekstylny, kamieniarski, fabryka rowerów, stolarstwo i przetwórstwo spożywcze. Przełom w dziejach miasta nastąpił z zakończeniem II wojny światowej, kiedy to większość niemieckich mieszkańców miasta została wysiedlona. Nowo przybyli osadnicy stawiali na rozwój rzemiosła.

Niegdyś znaczący ośrodek uzdrowiskowy, turystyczny i miejsce pielgrzymek zaczął się zmieniać. Z ruchliwego turystycznego miasta stało się prowincjonalnym przygranicznym miasteczkiem. Dopiero powstanie nowych przedsiębiorstw (badań geologicznych a następnie kopalni rudy), stworzyło nowe miejsca pracy a tym samym przyczyniło się do wzrostu liczby mieszkańców. Pociągnęło to za sobą powstanie nowych osiedli mieszkaniowych, szkół itd. Zlaté Hory ponownie stały się górniczym miastem, gdzie wydobywano miedź i złoto.

Po roku 1989 nastąpił kryzys górnictwa. Ostatni wagonik rudy wyjechał na powierzchnię 17.12.1993 r. i trzeba było znaleźć nowe możliwości rozwoju miasta. Pozostały zakłady tekstylne, kamieniarskie, części rowerowych i wyrobów metalowych. Postawiono na rozwój turystyki. W roku 1995 otworzono drogowe przejście graniczne, a w 1997 oddano turystyczne przejście graniczne na Biskupiej Kopie. Górniczą tradycję kultywuje miasto dorocznymi uroczystymi obchodami, połączonymi z organizowaniem zawodów w płukaniu złota. W 1996 odbyły się tutaj Mistrzostwa Europy w płukaniu złota.

Zlatohorską historię ożywia Klub Wojskowej Historii, który pod nazwą Cesarska Straż Miejska organizuje plenerowe rekonstrukcje bitwy o Zlaté Hory, która rozegrała się w 1779 r. pomiędzy wojskami pruskimi i austriackimi.

Ze względu na długie tradycje w poszukiwaniu i wytapianiu złota w pobliżu tej miejscowości znajduje się unikatowy w skali europejskiej skansen górniczy - „Złotonośne młyny”. Obecnie odbywają się tam międzynarodowe mistrzostwa w płukaniu złota. W okolicy znajduje się wiele starych szybów górniczych oraz formacji skalnych, dlatego udostępniono dla turystów historyczne sztolnie oraz trasy wiodące przez tereny dawnego wydobywania cennych kruszców.

To jednak nie jedyna atrakcja miasteczka. W okolicy można zobaczyć także ruiny średniowiecznych Zamków Edelstein, Koberstein i Leuchtenstein, wchodzących wcześniej w skład systemu obronnego szlaków kupieckich, prowadzących z Ołomuńca do Wrocławia. Uwagę zwracają również barokowe i renesansowe kamieniczki w centrum Zlatych Hor, barokowy Kościół Wniebowzięcia Marii Panny i kościół Św. Krzyża z XVIII stulecia. Interesującym obiektem jest Sanktuarium Marii Panny Wspomożycieli. Warto również zawitać do sanatorium „Edel”, wybudowanego w 1879 r. przez doktora Anjela jako lecznicze łaźnie.

Najbardziej znaczącym zabytkiem historycznym miejskiej strefy zabytkowej jest budowla „starej poczty” z 1698 r., gdzie mieści się obecnie muzeum. Można zobaczyć w nim eksponaty z historii Zlatohorskiego górnictwa oraz zbiory minerałów.

Na fasadzie hotelu „Slezká beseda” znajduje się tablica, upamiętniająca miejsce urodzin E. Vitzovej, matki wiedeńskiego kompozytora muzycznego epoki romantyzmu, Franciszka Schuberta. Z wioski Horni Udoli wywodzi się rodzina słynnych rzeźbiarzy Kutzerów. Ich dzieła ozdabiają okoliczne kościoły. Na pobliskich wzgórzach, znajduje się wiele godnych uwagi pomników dokumentujących wysoki kunszt śląskiego kamieniarstwa. Pod koniec XIX wieku do historii mieszczaństwa w znaczący sposób zapisała się rodzina przedsiębiorców - Förster. Do znamienitszych obywateli zaliczyć można ponadto poetę V.

Heegera, zbieracza ludowych pieśni i podań oraz pracownika kultury z okresu Pierwszej Republiki. Swoje życie i pracę związali ze Zlatymi Horami m.in. kompozytor V. Wolf, malarze F. Tompler, E Brendl i historycy J. C. Hoffman, J. Pfitzner, R. Zuber i E. Sauer.

W Zlatych Horach urodził się słynny śląski poeta piszący po niemiecku Viktor Heeger. W sanatorium Schweinburga przebywał w 1887 r. kompozytor Leos Janarek, a w latach 1905 – 1906 Franz Kafka.
Dla turystów Zlaté Hory mają, co zaoferować tak latem, jak i zimą. Piesi zapewne docenią trasy wiodące przez tereny dawnego wydobycia złota, czy urocze górskie ścieżki. Można również skorzystać z kortów tenisowych, boisk sportowych i strzelnicy oraz pograć w mini golfa. W zimie, w całym regionie, można korzystać z narciarskich tras biegowych, a na stokach w Horním Údolí uprawiać narciarstwo zjazdowe. Najbardziej polecany na zimowe zjazdy jest stok narciarski Bohema.

Cały rejon Zlatych Hor dostarczy wielu niezapomnianych wrażeń wszystkim miłośnikom górskiej przyrody. Miasto i jego okolice charakteryzują się tym, że są otoczone z trzech stron dochodzącymi do 1000 m n.p.m. wzgórzami, a od północy polskimi nizinami. Sprzyja to wielkiej różnorodności świata roślin i zwierząt.

Wszyscy chętni mogą odpocząć w nowoczesnych ośrodkach rekreacyjnych i hotelach z pełną gamą usług dla gości. Współczesność i historię łączy odbudowane Sanktuarium Marii Panny. W historii Zlatych Hor jako uzdrowiska pierwszoplanową rolę odgrywa dziecięce sanatorium „Edel”, gdzie w starych sztolniach o specyficznym mikroklimacie leczy się choroby dróg oddechowych.

W ramach czteroletniej współpracy gmina Byczyna i miasto Zlate Hory realizują projekt pn. „Byczyński gród – jako miejsce, w którym zatrzymał się czas”, który jest adresowany do dzieci i młodzieży zarówno z gminy Byczyna, jak i Zlatych Hor. W ramach tego projektu w dniach 20-22 kwietnia 2009 r. trzydziestoosobowa grupa młodych Czechów ze Zlanych Hor odwiedziła Byczynę. Uczestnicy zwiedzili miasteczko i jego okolice, ale najwięcej czasu spędzili w Polsko – Czeskim Centrum Szkolenia Rycerstwa. Tam czekały na nich atrakcje przygotowane przez organizatorów, m.in. udział w licznych pokazach i warsztatach rycerskich. Z kolei od 8 do 10 maja polska trzydziestoosobowa grupa młodzieży gościła w malowniczych Zlatych Horach i tam spędzała miło czas.

Kolejnym przedsięwzięciem, jakie gmina Byczyna zrealizowała wspólnie z Miastem Zlate Hory, Opolskim Bractwem Rycerskim, Szermierskim Spolkiem z Jasenika i Polsko – Czeskim Centrum Szkolenia Rycerstwa w Byczynie był: Przemarsz chorągwi rycerskiej z taborami na miejsce bitwy pod Grunwaldem. Przedsięwzięcie to było współfinansowane z Funduszu Mikroprojektów Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Republika Czeska – Rzeczpospolita Polska w Euroregionie Pradziad i z budżetu państwa oraz budżetu gminy Byczyna.

Ostatniego dnia czerwca rycerstwo wyruszyło w długą drogę z miasta Zlate Hory w Czechach. Uczestników wyprawy pożegnał starosta Zlatych Hor, który pożyczył im szczęśliwej podróży i wręczył Andrzejowi Kościukowi, namiestnikowi Opolskiego Bractwa Rycerskiego drobny upominek na drogę. Tabor podążał z Czech do Byczyny. 2 lipca brać rycerska wjechała konno i wozami do byczyńskiego miasteczka. Przejeżdżających uliczkami byczyńskiego Rynku rycerzy witali gorąco mieszkańcy miasta oraz burmistrz Byczyny. Włodarz miasta wyprawił rycerstwo życząc mu szerokiej i bezpiecznej drogi.

W celu zapobieżenia przeszkodom, jakie mogą spotkać rycerzy podczas tak długiej trasy, burmistrz podarował im sakiewki ze słodkimi pieniędzmi, które umożliwią im wykupienie się przed rabusiami. Tabor podążał zaplanowaną trasą, zatrzymując się kolejno w poszczególnych miejscowościach, gdzie gorąco witali ich mieszkańcy, częstowali jadłem i napitkiem, poili konie. Rycerstwo szczęśliwie dotarło na pola Grunwaldu, gdzie stoczyło historyczną bitwę z 1410 roku. Więcej informacji i fotorelację z przemarszu na stronie www.byczyna.pl